Wykorzystywanie muzyki do celów magijnych.
Kolejno:
1.Sprecyzowanie intencji działania
2.Dobór odpowiedniej playlisty(oraz opcjonalnie odpowiednich narkotyków)
3.Rozpisanie rytuału
1: Wiadomo. Polecam też rozważyć sposób w jaki pragnienie ma się spełnić, nie zapominając o uwzględnieniu każdyego szczegółu dot. elementu naszych pożądań, żebyście potem nie płakali, że chcieliście partnera do seksu a skończy się na tym, że wylądujecie w łóżku z pedałem.
2: Zależnie od intencji. Osobiście kontempluję intencję i oberwuję reakcje mojego ciała energetycznego następnie dobierając muzykę, która reaguje na nie w ten sam sposób. Mała uwaga 4 newbies : koncentrujcie się na doznaniach występujących podczas wizualizacji spełnienia pragnienia. Podciągając bowiem ryt pod wibracje obecne przy myśleniu o pragnieniu samym w sobie raczej utrwalicie pragnienie zamiast przyczynić się do jego realizacji. Trzeba dobierać tu wibracje przeciwstawne. Czyli będąc smutnym przez jakąś sytuację - inwokujemy radość towarzyszącą wspomnieniom, kiedy nie miała jeszcze ona miejsca lub wizualizujemy jakbyśmy się czuli, gdyby ten problem został rozwiązany.
3: Kolejność działań rozpisana na potrzeby rytuału. Metod dostrajania się do wibracji dźwięków jest wiele, najważniejsze, by inwokować dźwięki w siebie. Można je "poczuć" ciałem energetycznym, pozwalając by muzyka przez was przepływała, dostrajając was i sterując wami, można wykorzystać chemognozę, można rytualny taniec, można ewokować duchy nagrań audio i prosić je o pomoc w realizacji pragnienia, kołopały.
Po osiągnięciu tego stanu w wybrany przez was sposób celujemy całą energię zgromadzoną podczas akumulacji dźwięków na cel rytuału. Przykładowo jeśli chodzi o zabieg leczniczy można strzelać energią muzyki z dłoni i pozwolić jej wyleczyć chorobę, bądź wpisać niczym sigila linie melodyjną w ciało pacjenta, by działało długoterminowo, gdy rzucamy klątwę możemy growlować zaklęcia do zdjęcia ofiary czy w wypadku rytuału ochronnego wykonywać taniec rytualny w którym przybieramy pozycje obronne z randomowych systemów walki lub też jeśli chodzi o oczyszczenie wizualizować wodospad dźwięków spływający nam na głowę i obmywający całe ciało z negatywnych energii czy bytów.
Generalnie chodzi o to, żeby dzięki muzyce wyzwolić w sobie odpowiednie energie poprzez otworzenie się na nią i umożliwienie jej pobudzenie konkretnych części ciała energetycznego a później całą skumulowaną energię posłać w intencję czy też obiekt(dajmy na to sigil) ją reprezentujący.
Banishing w tym wypadku nie jest konieczny, dopóki utrzymujemy czysty stan umysłu. Żądza rezultatu zajmuje nasz umysł i odciąga kia od jego realizacji a strach przed niespełnieniem tworzy barierę, blokującą energie i wyłapującą je niczym lep na muchy, także zamiast wysyłać ją do celu dusimy w sobie.
Po zakończeniu działania, staramy się zapamiętać odczucia towarzyszące podczas wstępnej części kumulacji energii, przyczyni się to do dłuższego pobudzenia czakr produkujących energie, które spożytkowaliśmy na rytuał co w rezultacie będzie kolejnym buffem i dzięki utrzymywaniu ich otwartych będą podtrzymywać flow i wysyłać energie w kosmos, co zapewni większą skuteczność i przyspieszy tempo realizacji rytu.